Listy ateisty: Dowód dla niewierzących

Bóg doskonale zdaje sobie sprawę z trudności, jakie ma człowiek z zaufaniem Mu. Prawie komicznym przykładem są historie Gedeona czy Hiskiasza:

Wtedy rzekł Gedeon do Boga: Jeżeli wybawisz moją ręką Izraela, jak obiecałeś,

To ja rozłożę runo wełny na klepisku; jeżeli rosa będzie tylko na runie a cała ziemia wokoło pozostanie sucha, to będę wiedział, że wybawisz moją ręką Izraela, jak obiecałeś.

I tak się stało. Gdy bowiem wstał nazajutrz i ścisnął runo, wygniótł z runa tyle rosy, że czasza była pełna wody.

Lecz Gedeon rzekł jeszcze do Boga: Niech nie zapłonie gniew twój na mnie, że jeszcze raz się odezwę; niech jeszcze raz wypróbuję to na runie: niech tylko runo pozostanie suche, a na całej ziemi wokoło będzie rosa.

I uczynił tak Bóg tej nocy. Tylko runo było suche, a na całej ziemi wokoło była rosa.

Sędz. 6:36-40

Hiskiasz zaś zapytał Izajasza: Jaki jest znak tego, że Pan mnie uleczy i ja wstąpię trzeciego dnia do świątyni Pana?

A Izajasz odpowiedział: Taki będzie dla ciebie znak od Pana, że spełni Pan słowo, które wypowiedział: Czy cień ma posunąć się o dziesięć stopni, czy ma się cofnąć o dziesięć stopni?

Hiskiasz odpowiedział: To łatwe dla cienia posunąć się o dziesięć stopni; nie, niech raczej cień cofnie się wstecz o dziesięć stopni.

Zawołał tedy prorok Izajasz do Pana i ten sprawił, że cień cofnął się o dziesięć stopni wstecz na schodach Achaza, z których już zeszedł. 2 Król. 20:8-11

Bóg zna nasze ograniczenia i wychodzi im naprzeciw – pod jednym wszakże warunkiem:

Bliski jest Pan wszystkim, którzy go wzywają, Wszystkim, którzy, go wzywają szczerze. Ps. 145:18

Jeśli szczerze szukasz Boga, to z pewnością dostaniesz od Niego dostateczny materiał dowodowy o Jego istnieniu.

Pewna jego część jest powszechnie dostępna.

Świadomość wieczności

Jednym z naczelnych haseł propagandowych sowieckiego komunizmu było „Lenin wiecznie żywy!”. Czy zastanawiałeś się, dlaczego materialiści wierzący tylko w tu i teraz mają tak daleki horyzont czasowy w swoich planach? Odpowiedź znajduje się w Księdze Kaznodziei:

Wszystko pięknie uczynił w swoim czasie, nawet wieczność włożył w ich serca;

Kazn. 3:11

Świadectwo przyrody

Ateistyczni bojownicy przyznają, że teoria samoistnego powstania świata i życia (w uproszczeniu teoria ewolucji) jest ich najskuteczniejszą bronią w walce z religią. Nic dziwnego, że współczesna nauka broni „jak niepodległości” swoich materialistycznych założeń. A priori odrzuca wszelką myśl o Bogu, arbitralnie oceniając, że odwoływanie się do Boga jest „nienaukowe”. Tymczasem:

…to, co o Bogu wiedzieć można, jest dla nich jawne, gdyż Bóg im to objawił. Bo niewidzialna jego istota, to jest wiekuista jego moc i bóstwo, mogą być od stworzenia świata oglądane w dziełach i poznane umysłem, tak iż nic nie mają na swoją obronę, dlatego że poznawszy Boga, nie uwielbili go jako Boga i nie złożyli mu dziękczynienia, lecz znikczemnieli w myślach swoich, a ich nierozumne serce pogrążyło się w ciemności. Mienili się mądrymi, a stali się głupi.

Rzym. 1:19-22

Znak Jonasza

Bóg dał go jako wyzwanie nawet tym, którzy aktualnie mają wobec Niego złe zamiary:

Wtedy odpowiedzieli mu niektórzy z uczonych w Piśmie faryzeuszów, mówiąc: Nauczycielu, chcemy widzieć od ciebie znak. A On odpowiadając, rzekł im: Pokolenie złe i cudzołożne znaku żąda, ale nie otrzyma innego znaku jak tylko znak Jonasza proroka. Albowiem jak Jonasz był w brzuchu wieloryba trzy dni i trzy noce, tak i Syn Człowieczy będzie w łonie ziemi trzy dni i trzy noce. Mat. 12:38-40

Apostoł Paweł wypowiedział się o tym znaku jako o czymś ostatecznie rozstrzygającym w sprawie wiarygodności chrześcijaństwa:

A jeśli Chrystus nie został wzbudzony, tedy i kazanie nasze daremne, daremna też wasza wiara; wówczas też byliśmy fałszywymi świadkami Bożymi, 1 Kor. 15:14-15

Istnieje więc prosty sposób obalenia/potwierdzenia autentyczności chrześcijańskiego przesłania – wystarczy zająć się sprawą zmartwychwstania Jezusa. Takie wyzwanie mogę zaproponować każdemu uczciwemu ateiście – zbadaj materiał dowodowy na temat tego, co prawie dwa tysiące lat temu zdarzyło się w okolicach Jerozolimy i co do dziś tak silnie oddziałuje na ludzi (napisz do nas, a wyślemy Ci bezpłatny PDF książki na ten temat). Wykaż, że materiał ten wskazuje na mit czy spisek, ale jeśli tego nie potrafisz, przestań twierdzić, że Boga nie ma, i zacznij na poważnie zastanawiać się, jak Go znaleźć.

Oprócz świadectw ogólnie dostępnych, Bóg może dać Ci dodatkową pomoc – jeśli szukasz go szczerze. Przykładem tego jest Tomasz, który bardzo jasno postawił Bogu warunki:

Powiedzieli mu tedy inni uczniowie: Widzieliśmy Pana. On zaś im rzekł: Jeśli nie ujrzę na rękach jego znaku gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej w bok jego, nie uwierzę.

Jan. 20:25

Już za kilka dni kornie deklarował:

Pan mój i Bóg mój. Jan. 20:28

Podobną przygodę miał apostoł Paweł, zanim został uczniem Jezusa:

A Saul, dysząc jeszcze groźbą i chęcią mordu przeciwko uczniom Pańskim, przyszedł do arcykapłana i prosił go o listy do synagog w Damaszku, aby mógł, jeśliby znalazł jakich zwolenników drogi Pańskiej, zarówno mężczyzn jak i kobiety, uwięzić ich i przyprowadzić do Jerozolimy. I stało się w czasie drogi, że gdy się zbliżał do Damaszku, olśniła go nagle światłość z nieba, a gdy padł na ziemię, usłyszał głos mówiący do niego: Saulu, Saulu, czemu mnie prześladujesz? I rzekł; Kto jesteś, Panie? A On: Ja jestem Jezus, którego ty prześladujesz;

Dz. Ap. 9:1-5

Widać, że niektórych z nas Bóg musi dosłownie „przeczołgać”, zanim zmądrzejemy. Warto jednak, zanim się to stanie, spróbować czegoś innego.

Za czasów, gdy moją ulubioną piosenką była Międzynarodówka, doszedłem do bardzo bolesnego odkrycia, że z tym powszechnym braterstwem i szczęściem to jakiś kit. Tak naprawdę człowiek jest samotny. Nawet bardzo. Z tym odkryciem ciężko się żyło. Pomyślałem wtedy w desperacji, że co mi szkodzi spróbować. Jeśli Go nie ma, to nic nie stracę, ale może… „Boże, jeżeli jesteś, spraw, bym znalazł bratnią duszę”. Po raz pierwszy skierowałem do „niewiadomoczyistniejącego” Boga szczerą prośbę. Nie minęło kilka miesięcy, a miałem wtedy ok. 17 lat, gdy znalazłem moją obecną Żonę. Otrzymałem subiektywny dowód, że jednak Ktoś słucha. To uruchomiło ciąg zdarzeń, a ten doprowadził mnie do decyzji, która z dawnego ateisty uczyniła gorliwego ucznia Jezusa (więcej na ten temat znajdziesz na kanale You Tube Megakoscioła w playliście  „Świadectwa zmienionego życia”).

Magazyn iPP nr 112-113, XI-XII 2013