Najpierw w czasopiśmie „Pryscylla”, a potem (07.07,2005) na portalu Kosciol.pl ukazał się bulwersujący wywiad.
Wstęp autorki, Lucyny Seredyńskiej:
Od około 30 lat I zbór Kościoła Chrześcijan Baptystów we Wrocławiu, do którego należę, łączą więzy przyjaźni i wzajemnej życzliwości z siostrzanym zborem niemieckim w Wetter, którego tradycja sięga 151 lat i który liczy około 500 członków. W sierpniu ubiegłego roku została ordynowana na urząd pastorski pierwsza kobieta w historii tego zboru, ale nie pierwsza w Niemczech. Początkowo kobiety w pracy kościelnej w zborach ewangelikalnych nazywano teologicznymi współpracownicami. Dopiero od 13 lat zostały oficjalnie uznane w kościele jako te, które razem z mężczyznami sprawują posługę pastorską.

A oto kilka myśli bohaterki wywiadu:
(…)już jako szesnastolatka chciałam zostać pastorem(…). I kiedy doświadczyłam, że Bóg mówi w tej sprawie TAK, byłam bardzo radosna i podążałam jasną dla mnie drogą.

W kościele luterańskim jest już oczywiste, że kobiety są pastorami. Połowę studiujących teologię stanowią kobiety.

Spotkałam tylko jedną osobę, która prosto w twarz powiedziała mi, że uważa to za niewłaściwe. Większość kolegów, których do tej pory spotkałam, cieszy się z obecności kobiet w tym zawodzie. Mają respekt wobec kobiet pastorów i złoszczą się z powodu ciasnoty umysłowej tych wszystkich, którzy krytykują zaangażowanie kobiet w kościele.

Sądzę, że traktujemy niepoważnie Biblię, kiedy wyrywamy poszczególne fragmenty z ich kontekstu. Niestety ciągle na nowo powtarza się to w debacie na temat nauczających w kościele kobiet. Biblia nie jest książką prawniczą. Znajdujemy w niej przykłady nauczających kobiet i nigdy nie ma w Biblii mowy, że ich nauczanie jest w jakiś sposób ograniczane. Sam Jezus zlecił zwiastowanie kobietom. W Ewangelii Jana kobiety są pierwszymi zwiastunkami poselstwa zmartwychwstania (i one przekazują to poselstwo mężczyznom, mianowicie uczniom), Samarytanka ewangelizuje całą wieś. Jezus zwracał się do kobiet w sposób pełny zrozumienia i szacunku. Paweł apostoł znał żeńskich apostołów, np. Pryscyllę.

Zbory, które akceptują kobiety w służbie, podkreślają ich pozytywne oddziaływanie i oddanie w pracy, nawet gdy wcześniej były temu przeciwne. Niekoniecznie są już z tym oswojone, ale czują, że to jest dobre i że Bóg przez kazanie kobiety działa tak samo.

Zdążyłem już niestety przyzwyczaić się do głupot, jakie ludzie wygadują na temat Biblii. Nie dziwi mnie też zastępowanie norm Pisma własnym doświadczeniem czy uczuciami. Epitety w rodzaju „ciasnoty umysłowej” w odniesieniu do fundamentalnego traktowania niezmiennego przekazu Biblii też nie są dla mnie nowością. Nowe jest jednak to, że baptyści chcący uchodzić za biblijnych chrześcijan tolerują coś takiego, a nawet zaczynają się chlubić, jacy są postępowi i tolerancyjni. Grzech złamania jasnych wytycznych Biblii dotyczących nauczania i przywództwa w kościele został popełniony w siostrzanym dla I zboru baptystów we Wrocławiu kościele niemieckim w sierpniu zeszłego roku. Nie nastąpiło, jak wynika z artykułu, żadne napomnienie zagranicznych braci, a w miejsce tego pojawia się chlubienie tym kontaktem. I co na to pozostałe zbory polskich baptystów? Wnioskuję, że nic, ponieważ żadne sprostowanie czy wyznanie grzechu nie nastąpiło po publikacji cytowanego artykułu. Może są wakacje i jeszcze nie zdążyli zareagować – upał, urlopy…

Dopóki jednak nie zareagują, pozostanę w przekonaniu, że KIEDYŚ to rzeczywiście był biblijny kościół…

A to fragmenty Biblii, którymi posługują się cierpiący na „ciasnotę umysłową” przeciwnicy kobiet-pastorów i zborowników to tolerujących:


Albowiem Bóg nie jest Bogiem nieporządku, ale pokoju. Jak we wszystkich zborach świętych Niech niewiasty na zgromadzeniach milczą, bo nie pozwala się im mówić; lecz niech będą poddane, jak i zakon mówi.
A jeśli chcą się czegoś dowiedzieć, niech pytają w domu swoich mężów; bo nie przystoi kobiecie w zborze mówić.
Czy Słowo Boże od was wyszło albo czy tylko do was samych dotarło? (1 Kor. 14,33-36)

Kobieta niech się uczy w cichości i w pełnej uległości;
Nie pozwalam zaś kobiecie nauczać ani wynosić się nad męża; natomiast powinna zachowywać się spokojnie.
Bo najpierw został stworzony Adam, potem Ewa.
I nie Adam został zwiedziony, lecz kobieta, gdy została zwiedziona, popadła w grzech; (1 Tym. 2,11-14)

A jeśliby zgrzeszył brat twój, idź, upomnij go sam na sam; jeśliby cię usłuchał, pozyskałeś brata swego.
Jeśliby zaś nie usłuchał, weź z sobą jeszcze jednego lub dwóch, aby na oświadczeniu dwu lub trzech świadków była oparta każda sprawa.
A jeśliby ich nie usłuchał, powiedz zborowi; a jeśliby zboru nie usłuchał, niech będzie dla ciebie jak poganin i celnik. (Mat. 18,15-17)

 Magazyn iPP nr 13, sierpień 2005