Pastor Paweł Chojecki jest oskarżony przez prokuraturę m.in. o rzekomą obrazę uczuć religijnych katolików poprzez ostrą krytykę mszy. 10 czerwca br. Sąd ma wydać wyrok. Grozi mu 5 lat więzienia. Prezentujemy apel pastora Chojeckiego do polskich protestantów.

Chciałem zwrócić się do polskich protestantów.

Domyślam się, że część z Was zastanawia się, jak odnieść się do mojej sprawy.

Powiem tyle – może Was razić ostry, dosadny język, którego używam w swoich kazaniach, programach publicystycznych i satyrycznych. Ale czy przypadkiem nie przyszło Wam na myśl, że to Wasz język się stępił, a język naszego Pana, Jezusa Chrystusa, był OSTRY, dosadny i szokujący?!

Zastanówcie się, czy nie raziłyby Was słowa Jana Chrzciciela, który za krytykę niemoralności władzy świeckiej został zabity przez Heroda? Czy nie powiedzielibyście Janowi Chrzcicielowi – po co mieszasz się do polityki? Po co się wychylasz? Po co używasz ostrych słów i burzysz święty spokój władzy?

Czy nie raziłby Was język apostoła Pawła, który pisał dosłownie: „Bodajby sobie całego obcięli – chodzi o męskiego członka – ci, którzy was podburzają” (Gal. 5:12); albo: „Kreteńczycy zawsze łgarze, wstrętne bydlęta, brzuchy leniwe” (Tyt. 1:12). Co powiedzielibyście o języku apostoła Jana: „I przyszedł jeden z siedmiu aniołów (…): Chodź, pokażę ci sąd nad wielką prostytutką” dosłownie jest tu użyte wulgarne słowo na k…. (Obj. 17:1).

Zastanówcie się, czy nie raziłyby Was zachowanie i język Jezusa, który zrobionym przez siebie biczem wypędził sprzedawców ze świątyni i zniszczył ich stragany? Wtedy uczniowie przypomnieli sobie, że napisano: „Żarliwość o dom twój pożera mnie”.

Czy gdyby Jezus spojrzał dziś na Wasze życie – mógłby powiedzieć, że żarliwość o Jego dom, pożera Was? Czy to jest dziś cechą Waszego życia?

Jeśli teraz staniecie z boku, to niestety dacie milczące przyzwolenie na odbieranie wolności i praw – najpierw innym, ale finalnie także i Wam, w przyszłości.

Oby nie skończyło się to tak, jak w przypadku niemieckiego pastora luterańskiego Martina Niemöllera, który napisał w obozie w Dachau w 1942 roku:

„Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem przecież Żydem.
Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem przecież komunistą.
Kiedy przyszli po socjaldemokratów, nie protestowałem. Nie byłem przecież socjaldemokratą.
Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem przecież związkowcem.
Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było”.

Paweł Chojecki
pastor Kościoła Nowego Przymierza w Lublinie
redaktor naczelny Telewizji Idź Pod Prąd