List do Filipian 2,12 PDF Drukuj Email
Poniedziałek, 07 Grudzień 2009 17:00
W poprzednim odcinku obiecałem zająć się wersetem 2:12 z Listu do Filipian podanym przez naszego internetowego polemistę, Pana Jacka, jako przykład tekstu mówiącego, że zbawienie otrzymane w darze od Jezusa można utracić:

"Zbawienie dopełni się dopiero w przyszłości. Wtedy nie będzie można go utracić. Obecnie należy wytrwać na drodze zbawienia i natchniona Biblia mówi o tym wielokrotnie: " z DRŻENIEM i BOJAŹNIĄ zbawienie swoje sprawujcie".

Nie oznacza to, że mamy tkwić w lęku. Możemy mieć PEWNOŚĆ WIARY, a to dzięki niej otrzymujemy zbawienie. Wiara w Jezusa Chrystusa zapewnia nam dostęp do Boga, w ten sposób zawiązujemy z Nim relację. Nie można mieć jednego dnia łączności z Ojcem i Synem (1J 1:3-4), a drugiego obudzić się bez niej."

Na wstępie zgodzę się z Panem Jackiem w dwu kwestiach. Rzeczywiście zbawienie w Biblii pojawia się w trzech aspektach:
  • Aspekt dokonany (już został zrealizowany):
  • "Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; nie z uczynków, aby się kto nie chlubił." Efez. 2:8-9

  • Aspekt teraźniejszy (dzieje się obecnie):
  • "Albowiem mowa o krzyżu jest głupstwem dla tych, którzy giną, natomiast dla nas, którzy dostępujemy zbawienia (gr. dla dających się zbawiać), jest mocą Bożą." 1 Kor. 1:18

  • Aspekt przyszły (którego nadal oczekujemy):
  • "Tak i Chrystus, raz ofiarowany, aby zgładzić grzechy wielu, drugi raz ukaże się nie z powodu grzechu, lecz ku zbawieniu tym, którzy go oczekują." Hebr. 9:28

"A nie tylko ono, lecz i my sami, którzy posiadamy zaczątek Ducha, wzdychamy w sobie, oczekując synostwa, odkupienia ciała naszego." Rzym. 8:23

Ujmując to skrótowo, w chwili uwierzenia w Jezusa zostaliśmy zbawieni (uratowani) od wiecznych konsekwencji naszych grzechów (piekła), w doczesnym życiu z Jezusem jesteśmy zbawiani (uwalniani) od mocy grzechu w naszym życiu (uświęcani), a w przyszłości zostaniemy zbawieni (uratowani) od obecności grzechu.

Zbawienie jest więc procesem, ale wyłącznie w aspekcie teraźniejszym. To, co już się dokonało, to przeniesienie nas z królestwa ciemności do Królestwa Jezusa (Dziękując Ojcu, który was zdolnymi uczynił do uczestniczenia w dziedzictwie świętych w światłości, który nas wyrwał z mocy ciemności i przeniósł do Królestwa Syna swego umiłowanego, w którym mamy odkupienie, odpuszczenie grzechów, Kol. 1:12-14). Swoją postawą mamy jedynie wpływ na nasz proces uświęcania. Rzeczywiście zostanie on osądzony przez Boga, ale niezależnie od Jego wyroku w tej sprawie, nasze dokonane wcześniej zbawienie od piekła nie dozna szwanku:

"Albowiem fundamentu innego nikt nie może założyć oprócz tego, który jest założony, a którym jest Jezus Chrystus. A czy ktoś na tym fundamencie wznosi budowę ze złota, srebra, drogich kamieni, z drzewa, siana, słomy, to wyjdzie na jaw w jego dziele; dzień sądny bowiem to pokaże, gdyż w ogniu się objawi, a jakie jest dzieło każdego, wypróbuje ogień. Jeśli czyjeś dzieło, zbudowane na tym fundamencie, się ostoi, ten zapłatę odbierze; jeśli czyjeś dzieło spłonie, ten szkodę poniesie, lecz on sam zbawiony będzie, tak jednak, jak przez ogień." 1 Kor. 3:11-15

Druga sprawa, z którą się absolutnie zgadzam z Panem Jackiem, to niemożność utraty więzi z Bogiem, nawiązanej dzięki wierze w Jezusa:
Wiara w Jezusa Chrystusa zapewnia nam dostęp do Boga, w ten sposób zawiązujemy z Nim relację. Nie można mieć jednego dnia łączności z Ojcem i Synem (1J 1:3-4), a drugiego obudzić się bez niej.

Nie wiem tylko, jak Pan Jacek godzi tak jasną deklarację z możnością utraty zbawienia.  Czyżby można było jednego dnia mieć życie wieczne, a drugiego obudzić się bez niego???

Pan Jacek wprowadza też jakieś nowe pojęcie: PEWNOŚĆ WIARY. Jest to najwidoczniej jakaś "pewność inaczej", bo oznacza ona ni mniej ni więcej tylko... niepewność. Reprezentuje pogląd, że możemy być pewni zbawienia, które możemy utracić...

Jak jednak zinterpretować nasz kluczowy werset:


"Przeto, umiłowani moi, jak zawsze, nie tylko w mojej obecności, ale jeszcze bardziej pod moją nieobecność byliście posłuszni; z bojaźnią i ze drżeniem zbawienie swoje sprawujcie." Filip. 2:12

Skupię się na analizie wytłuszczonych w tym wersecie wyrażeń. Pierwsze z nich można tłumaczyć dwojako:
  • Strach i drżenie jako efekt Bożego przekleństwa - na przykład:
"Synu człowieczy! Swój chleb będziesz jadł z drżeniem, a swoją wodę będziesz pił w niepokoju i strachu. I mów do ludu pospolitego: Tak mówi Wszechmocny Pan do mieszkańców Jeruzalemu w ziemi izraelskiej: Swój chleb będą jeść w strachu i swoją wodę będą pić w trwodze, gdyż ich kraj opustoszeje i będzie bez swoich dostatków z powodu bezprawia wszystkich jego mieszkańców." Ezech. 12:18-19
  • Szacunek i respekt wynikający z obcowania z rzeczywistością ostateczną - na przykład:
"Przecież to wszystko moja ręka uczyniła tak, że to wszystko powstało mówi Pan. Lecz Ja patrzę na tego, który jest pokorny i przygnębiony na duchu i który z drżeniem odnosi się do mojego słowa." Izaj. 66:2

"Pójdą za Panem, który jak lew zaryczy, a gdy tak zaryczy, dzieci z drżeniem przybiegną od zachodu. Przylecą z drżeniem jak ptaki z Egiptu i jak gołębie z ziemi asyryjskiej; i pozwolę im znowu mieszkać w ich domach mówi Pan." Oz. 11:10-11

Kontrast tych dwu wydawałby się bliskich emocjonalnie postaw najlepiej oddaje Salomon:

"Lepiej mało z bojaźnią Pana, niż wielkie skarby z niepokojem." Przyp. 15:16

O jakim więc drżeniu i bojaźni mówi ap. Paweł do Filipian? Podpowiadam, że jest to list z najczęściej pojawiającym się nakazem radości ("Radujcie się w Panu zawsze; powtarzam, radujcie się." Filip. 4:4). Apostoł nigdzie nie straszy wierzących, a wręcz roztacza przed nimi wspaniałą perspektywę śmierci i spotkania z Chrystusem:

"Albowiem dla mnie życiem jest Chrystus, a śmierć zyskiem, a jeśli życie w ciele umożliwi mi owocną pracę, to nie wiem, co wybrać. Albowiem jedno i drugie mnie pociąga: pragnę rozstać się z życiem i być z Chrystusem, bo to daleko lepiej; lecz z drugiej strony pozostać w ciele, to ze względu na was rzecz potrzebniejsza." Filip. 1:21-24

***


W naszej analizie kluczową sprawą jest jednak znaczenie słowa sprawujcie. W języku greckim użyto tu słowa katergazomai, które tłumaczy się jako wypracować w pełni, wypełnić. W tłumaczeniach angielskich używa się tu zwrotu work out, co lepiej oddaje aspekt zewnętrznego owocu, uzewnętrznienia czegoś. Dla zobrazowania tej kwestii posłużę się innym przykładem (przepraszam za pewną jego niesmaczność, ale cóż, takie jest życie):

"Podobnie też mężczyźni zaniechali przyrodzonego obcowania z kobietą, zapałali jedni ku drugim żądzą, mężczyźni z mężczyznami popełniając sromotę i ponosząc na sobie samych należną za ich zboczenie karę." Rzym. 1:27

Bóg mówi tu o gruntownej zmianie, jaka nastąpiła u niektórych mężczyzn. Zaniechali oni (gr. odrzucili) naturalnego pociągu seksualnego i zapałali (gr. dali się zapalić) pożądaniem homoseksualnym. W tym momencie pojawia się nasze słowo katergazomai przetłumaczone tu jako popełniając. Mamy więc obraz podobny do naszego wersetu z Filipian. Oto w wyniku decyzji człowieka i ingerencji Boga zmienia się natura człowieka (u sodomitów z hetero na homo, u chrześcijan ze starej, niezbawionej na nową, świętą). U jednych i u drugich ta zmiana zaowocuje. U zboczeńców: popełnianiem sromoty, u wierzących wypracowywaniem na zewnątrz swego (już dokonanego) zbawienia, czyli celowaniem w dobrych uczynkach, do których zostaliśmy stworzeni:

"Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; nie z uczynków, aby się kto nie chlubił. Jego bowiem dziełem jesteśmy, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych uczynków, do których przeznaczył nas Bóg, abyśmy w nich chodzili." Efez. 2:8-10

Na marginesie, zwróćcie Państwo uwagę, jak tłumaczenia Biblii skażone są teologią. Nauka katolicka mówi o konieczności dobrych uczynków i sakramentów do zbawienia (rozumianego jako ratunek przed piekłem). Tak oto oddaje analizowany przez nas werset Tysiąclatka:

"A przeto, umiłowani moi, skoro zawsze byliście posłuszni, zabiegajcie o własne zbawienie z bojaźnią i drżeniem nie tylko w mojej obecności, lecz jeszcze bardziej teraz, gdy mnie nie ma." Flp 2:12

Paweł Chojecki

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Spotkaj się z Nami

Każdej niedzieli
zbieramy się, żeby studiować Biblię i spotkać się ze sobą. Jeśli chcesz nas poznać, skontaktuj się z nami.

Aktualnie Online

Naszą witrynę przegląda teraz 145 gości