lolik
POLAKOM BRAKUJE NIENAWIŚCI! PDF Drukuj Email
Piątek, 11 Marzec 2011 09:45



Szkic mojego wystąpienia na wiecu patriotycznym w Lublinie - 10.03.2011

Co miesiąc staram się analizować to, co się stało w Smoleńsku pod różnym kątem. Dziś dotknę sprawy bardzo wrażliwej – naszej nienawiści.

Polacy poddawani są ustawicznej manipulacji. Dotyczy to także nas – choć wydaje się nam, że jesteśmy od tego wolni. Gdy media mówią nam, że jesteśmy „chorzy z nienawiści”, że „nasz upór utrudnia ogólnonarodowe pojednanie”, że „jątrzymy”, że „dzielimy Polaków” – większość z nas wie, że to perfidna manipulacja i zakłamywanie rzeczywistości. Gdy jednak używa się przeciw nam cytatów z Pisma Świętego, czy równie łatwo sobie radzimy? Gdy słyszymy: „miłujcie nieprzyjaciół waszych”, „ zło dobrem zwyciężaj” – czy nie miewamy wątpliwości, że może coś z nami jest nie tak, że nie chcemy zapomnieć, że domagamy się prawdy i sprawiedliwości?

Obserwując morale naszego narodu dochodzę do wniosku, że POLAKOM BRAK NIENAWIŚCI! Nie tej pospolitej nienawiści do konkretnego człowieka, którego uważamy za wroga – tu jesteśmy podobni do innych narodów. Ale brak nam nienawiści do ZŁA! Nienawiści do zła rozumianego jako źródło, motyw zbrodni i łamania prawa. W rezultacie Polacy nie walczą skutecznie ze złem, nie zwyciężają go, ale je raczej lekceważą. Toczymy z nim jakieś wojenki, ale go nie zwyciężamy – a taki jest przecież nakaz: „Zło dobrem zwyciężaj!”

Zapominamy o perfidnej naturze zła. Ono, gdy przegrywa, zaczyna udawać słabość, woła o litość, przymilnie się do nas uśmiecha – i my machamy ręką i lekceważymy nakaz zwyciężania zła. Gdy niebezpieczeństwo minie, zło znowu atakuje ze zdwojoną siłą. To właśnie stało się Smoleńsku. Naiwność Polaków i brak nienawiści do zła, brak konsekwencji w jego zwyciężaniu, pozwoliły mu znowu zatriumfować. Znowu zebrało krwawe żniwo.

Można by wiele mówić o przykładach naszej niedokończonej w wojny ze złem. Podam tylko jeden – po dwudziestu latach rzekomo wolnej Polski – wizytę w Smoleńsku przygotowywał, czy raczej zabezpieczał, ten sam agent SB, który był w Watykanie podczas zamachu na Jana Pawła II. A wmawia się nam, że jesteśmy chorzy z nienawiści. Nie! Jesteśmy naiwni i brak nam takiej nienawiści do zła, by go zwyciężać. Jeśli my nie pokonamy zła, ona pokona nas.

Wspominając śmierć naszych najlepszych w Smoleńsku musimy głośno wołać, że głosy nawołujące do „zapomnienia, do powierzchownego pojednania i patrzenia w przyszłość bez rozliczania winnych” to głosy wrogie Polsce, to głosy fałszywej pobożności.

Prawdziwa pobożność to skuteczna walka ze złem, to stanowcze wołanie o prawdę, o prawo i sprawiedliwe ukaranie winnych! Takie wołanie jest godnym wspomnieniem tych, którzy położyli swoje życie 10 kwietnia.

Wersja audio

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Paweł Chojecki

O sobie: 46 lat, żonaty od ponad 20 lat, trójka dzieci. Z wychowania ateista, z wyboru chrześcijanin - obecnie kieruje Kościołem Nowego Przymierza w Lublinie i redakcją miesięcznika idź POD PRĄD.

Na nowo narodził się w wieku 23 lat, działał w katolickim ruchu oazowym (DA AM w Lublinie na ul. Staszica) oraz w Ruchu Nowego Życia w Krakowie. W tym czasie (88’) zakłada wraz z przyjaciółmi Lubelskie Stowarzyszenie Chrześcijańskie „Pojednanie”, rozpoczyna wydawanie metodą powielaczową miesięcznika "Pojednanie" oraz druk książek chrześcijańskich. W 89’ postanawia opuścić katolicyzm. Staje na czele kościoła Wspólnota Chrześcijańska Pojednanie i kieruje Wydawnictwem Pojednanie, które zajmuje się już profesjonalnym drukiem literatury chrześcijańskiej (hit z tego okresu - Akt małżeński T. LaHay’a - rozszedł się w nakładzie 40 000 egz.). Zajmuje się także tłumaczeniem książek (np. Wieczność w ich sercach, D. Richardson; Niewidzialny Przeciwnik, J. MacArthur; Chcę być wolny, W. Backus, Psychologia biblijna, O. Chambers). W 1996 roku powołuje do życia Kościół Nowego Przymierza w Lublinie. W 2003 jako jedyny kościół w Polsce KNP oficjalnie opowiada się przeciw wstąpieniu do UE. Wtedy też rozpoczyna się wydawanie chrześcijańskiego miesięcznika społeczno-politycznego idź POD PRĄD. W 2005 wstępuje do Unii Polityki Realnej, wchodząc na pionierską w Polsce ścieżkę łączenia działalności duszpasterskiej i politycznej. W 2008 staje na czele lubelskich struktur tej partii, a w 2009 wchodzi do władz centralnych i zostaje rzecznikiem prasowym UPR. Angażuje się także w walkę o prawa rodziców do klasycznego wychowania dzieci oraz w popularyzację edukacji domowej. Motto służby:

Żarliwość o dom twój pożera mnie. Jan. 2:17

Ukończył I LO im. St. Staszica w Lublinie i Politechnikę Krakowską.

Aktualnie Online

Naszą witrynę przegląda teraz 1 gość