Czerwony alarm dla kościołów! PDF Drukuj Email
Piątek, 05 Marzec 2010 00:41
„Ustrój socjalny jest OK! To dobrze, że państwo pomaga biednym, opiekuje się rodziną, gwarantuje darmową służbę zdrowia i zapewnia nam emerytury!” – to poglądy dość częste wśród chrześcijan. Wielu wydaje się, że nie mają one duchowego przełożenia…

W krótkiej perspektywie może i nie mają. Ale żyjemy w ustroju socjalnym już ponad pół wieku – co najmniej dwa pokolenia. I jaki jest tego efekt:

Na życie Polaków największy wpływ ma Zakład Ubezpieczeń Społecznych – wynika z sondażu GfK Polonia dla „Rz”. Na tę instytucję wskazało 42 proc. ankietowanych. Drugie miejsce zajmuje Narodowy Fundusz Zdrowia. Dalej uplasowały się Kościół, urząd skarbowy, rząd, policja i Sejm oraz prezydent, NBP i Senat.

Gdyby sto lat temu przeprowadzono takie badania, gdzie według Państwa byłby kościół, czy mówiąc szerzej Bóg? Czy za ZUS-em i „darmową” służbą zdrowia?!

Socjalizm wyparł ze świadomości ludzi zależność od Boga i zniszczył pradawne więzi samopomocy społecznej opierające się na rodzinie, sąsiadach i kościołach. W myśleniu o ewangelizacji i budowaniu kościoła nie można pomijać aspektu społecznego! O aspekcie duchowym i wertykalnej więzi Bóg/człowiek chrześcijanie mają jako takie pojęcie. Przerażająca jest natomiast ignorancja na temat wpływu, jaki ma pozycja społeczna kościołów na skuteczną ewangelizację. Jeśli przeciętnemu człowiekowi kościół wydaje się niewiele znaczącą w życiu społeczności instytucją, to dlaczego oczekujemy, by z uwagą słuchał tego, co chrześcijaństwo ma mu do powiedzenia???

Rodzina i kościoły pozwoliły odebrać sobie swoje prerogatywy społeczne. Wielkim uzurpatorem stało się państwo, które coraz bardziej postrzegane jest jako Pan życia i śmierci. Statolatria (parareligijny kult państwa) zaproponowana przez faszystów niepostrzeżenie staje się religią panującą naszych czasów. Czy chrześcijanie dostrzegą to śmiertelne zagrożenie i staną do walki o odzyskanie właściwej pozycji rodziny i kościołów w życiu społecznym, czy też dalej infantylnie będą się pocieszać, że Bóg nad wszystkim panuje i … wszystko za nich załatwi???
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Paweł Chojecki

O sobie: 50 lat, żonaty od ponad 20 lat, trójka dzieci. Z wychowania ateista, z wyboru chrześcijanin - obecnie kieruje Kościołem Nowego Przymierza w Lublinie i redakcją miesięcznika idź POD PRĄD. Na nowo narodził się w wieku 23 lat, działał w katolickim ruchu oazowym (DA AM w Lublinie na ul. Staszica) oraz w Ruchu Nowego Życia w Krakowie. W tym czasie (88’) zakłada wraz z przyjaciółmi Lubelskie Stowarzyszenie Chrześcijańskie „Pojednanie”, rozpoczyna wydawanie metodą powielaczową miesięcznika "Pojednanie" oraz druk książek chrześcijańskich. W 89’ postanawia opuścić katolicyzm. Staje na czele kościoła Wspólnota Chrześcijańska Pojednanie i kieruje Wydawnictwem Pojednanie, które zajmuje się już profesjonalnym drukiem literatury chrześcijańskiej (hit z tego okresu - Akt małżeński T. LaHay’a - rozszedł się w nakładzie 40 000 egz.). Zajmuje się także tłumaczeniem książek (np. Wieczność w ich sercach, D. Richardson; Niewidzialny Przeciwnik, J. MacArthur; Chcę być wolny, W. Backus, Psychologia biblijna, O. Chambers). W 1996 roku powołuje do życia Kościół Nowego Przymierza w Lublinie. W 2003 jako jedyny kościół w Polsce KNP oficjalnie opowiada się przeciw wstąpieniu do UE. Wtedy też rozpoczyna się wydawanie chrześcijańskiego miesięcznika społeczno-politycznego idź POD PRĄD. W 2005 wstępuje do Unii Polityki Realnej, wchodząc na pionierską w Polsce ścieżkę łączenia działalności duszpasterskiej i politycznej. W 2008 staje na czele lubelskich struktur tej partii, a w 2009 wchodzi do władz centralnych i zostaje rzecznikiem prasowym UPR. Angażuje się także w walkę o prawa rodziców do klasycznego wychowania dzieci oraz w popularyzację edukacji domowej. Motto służby: Żarliwość o dom twój pożera mnie. Jan. 2:17 Ukończył I LO im. St. Staszica w Lublinie i Politechnikę Krakowską.

Aktualnie Online

Naszą witrynę przegląda teraz 77 gości