Klinem finansowym w rodzinę PDF Drukuj Email
Środa, 17 Listopad 2010 14:04
Chcąc podać pomocną dłoń biednym emerytom, instytucje finansowe wespół z rządempostanowiły umożliwić im zastawienie swoich domów lub działek w zamian za comiesięczną rentę.

No i cóż w tym złego? Ano bardzo dużo złego. Oto państwo po raz kolejny wpycha się ze swoim znanym dobrodziejstwem w stosunki rodzinne. Oto rodzice, zamiast przekazać swój majątek dzieciom lub wnukom, mogą śmiało oddać go w ręce banków, które bardzo troskliwie się tymi staruszkami, tzn. ich majątkami, zajmą. Wpychają się między dzieci a ich rodziców, a nasz rząd po raz kolejny stwarza warunki do… patologii, z którą oczywiście dzielnie walczy pustymi hasłami o pomocy rodzinie. Zamiast stać na jej straży, daje przyzwolenie do wykorzystywania konfliktów i niesnasek rodzinnych.

Już mamy do czynienia z podobnym problemem społecznym. Coraz częściej słyszę o przypadkach rodzin, którym sądy rodzinne zabierają dzieci z tzw. względów ekonomicznych i dają w opiekę rodzinom zastępczym, czyli… dziadkom dziecka. O co tu chodzi? Czy w normalnej rodzinie (a rozumiem, że sąd rodzinny ma doprowadzić do unormowania sytuacji w rodzinie, która sama sobie z tym nie radzi) w ten sposób dziadkowie pomagają swoim dzieciom i wnukom? Czy za wzajemną szczerą pomoc ktoś powinien otrzymywać wynagrodzenie z budżetu? Czy słowo pomoc wzięło rozwód ze słowem bezinteresowna?
Czy pobieranie przez dziadków pensji za zajmowanie się swoimi wnukami nic nie mówi o ich intencjach? Czy cała armia przeróżnych specjalistów od rodziny nie umie tych intencji dostrzec? Czy takie postępowanie dziadków nie stało się sposobem na dorabianie do skromnej emerytury?

Na przestrzeni wieków to właśnie rodzina (rozumiana także w szerszym, wielopokoleniowym kontekście) była ostoją normalności, klasycznych wzorców postępowania i patriotyzmu. Dzięki silnym rodzinom przetrwaliśmy rusyfikację, germanizację i sowietyzację. Dlaczego więc dzisiejszym władzom tak zależy na jej zniszczeniu? Czy to tylko beztroskie popisy krótkowzrocznych urzędników, czy też coś więcej?

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Anna Kopeć

Blog o rodzinie, wychowaniu, autorytetach i edukacji domowej.

Aktualnie Online

Naszą witrynę przegląda teraz 35 gości