Blogi chrześcijańskie
BISKUPI A POLSKOŚĆ PDF Drukuj Email
Wpisany przez Paweł Chojecki   
Piątek, 02 Listopad 2012 15:25
Jan Pospieszalski drwi dziś z kard. Nycza i na koniec stawia pytanie: "Nie mogę tylko pojąć, dlaczego teraz Kardynał przerywa milczenie?". Nie wierzę, że nie zna na nie odpowiedzi. Ale udzielenie jej wprost, wywraca do góry nogami cały gmach prawicowej wizji polskości. Nasza opozycja jest więc w sytuacji bez wyjścia i miota się w kręgu ironii i aluzji.

Dotychczas obowiązywał model, że katolicyzm jest ostoją polskości, a wsparcie biskupów jest niezbędne w każdym patriotycznym projekcie. Dla człowieka patrzącego chłodno na historię ostatnich kilkuset lat, ten filar myślenia polskich patriotów nie ma mocnego poparcia w faktach. Upadek państw polskiego skorelowany był ze zdradziecką działalnością polskich biskupów i magnatów. Gdy 17 kwietnia roku 1794powstańcy kościuszkowscy zdobyli ambasadę Rosji, oniemieli odkrywając listę zdrajców. Prymas Poniatowski popełnił samobójstwo, a kilku biskupów powieszono. Wtedy Polacy nie zamykali jeszcze oczu na fakty. Historia naszych późniejszych zrywów narodowych niezmiennie była połączona z rozczarowaniem, jakie spotykało patriotów ze strony Rzymu. Jeszcze podczas I wojny światowej Roman Dmowski usłyszał w kurii rzymskiej: „Polska niepodległa? Ależ to marzenie, to cel nieziszczalny…”.

O czasach nam bliższych Sławomir Cenckiewicz tak niedawno napisał:
 
„HURRRA!!! WYGRAMY WYBORY” PDF Drukuj Email
Wpisany przez Paweł Chojecki   
Czwartek, 04 Październik 2012 17:32
Oczywiście te następne. Takie opinie pochodzą od zawodowych zwodzicieli sił patriotycznych. Dlaczego tak sadzę? Ponieważ ten sam manewr grany jest z nami od paru lat z niezmiennym sukcesem. Świadczy to o zorganizowanej akcji, a nie przypadkowym wydarzeniu pojedynczym. Dodatkowym smutnym wnioskiem jest kompletny brak odporności naszego środowiska na proste gierki obozu władzy. Oznacza to, że a) mamy bardzo naiwny naród; b) zwodzicielskie lub głupie elity obozu patriotycznego (politycy, eksperci, duchowni, dziennikarze, blogerzy).

W lutym 2011 roku pisałem w tekście „NIE PODNIECAJMY SIĘ” o podobnym zjawisku. Jako, że jest zablokowany przez red. Jankego, zacytuję go w obszernym fragmencie):
 
Źle o zmarłych? Casus abpa Życińskiego PDF Drukuj Email
Wpisany przez Paweł Chojecki   
Sobota, 19 Luty 2011 13:48
Przy okazji laudacji na cześć nagle zmarłego abpa Życińskiego wrócił problem mówienia o zmarłych. Jedni twierdzą, że o zmarłych należy mówić dobrze albo wcale. Inni idą jeszcze dalej, przekonując, że nawet kanalię trzeba po śmierci dobrze wspominać.

Stoję na stanowisku, że o ludziach – zarówno żyjących jak i zmarłych – trzeba mówić po prostu prawdę. Dlaczego jest to ważne i właściwe?

Po pierwsze – jest to sprawiedliwe. Sprawiedliwość polega na oddawaniu każdemu tego, na co zasłużył.

Po drugie– jest to dobre i uczciwe. Jedno z przykazań danych Mojżeszowi brzmiało:

"Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu." 2Mojż. 20:16.

Powie ktoś – jest tu tylko mowa o fałszywym przedstawianiu człowieka w celu szkodzenia mu. Racja, czy jednak fałszywe przedstawianie człowieka w celach hagiograficznych jest moralne? Biblia daje tu pewną wskazówkę:

"I ten, kto uwalnia winnego, i ten, kto skazuje niewinnego, obaj są ohydą dla Pana." Przyp. 17:15

Bóg brzydzi się zarówno wybielaniem winnego, jak też oczernianiem niewinnego. Czy śmierć czyni tu jakąś różnicę?

Po trzecie - jest to wychowawcze. Chcemy, by nasze dzieci uczyły się z historii czy z życia innych osób. Czego się nauczą, gdy o niegodziwcach będziemy po śmierci mówić dobrze czy nawet ich wychwalać? Czy będą właściwie zmotywowane, by nie iść ich przykładem?

Po czwarte – brak prawdy jest wysoce krzywdzący dla ludzi, którzy płacili cenę za uczciwość, honor, wierność, czasem cenę najwyższą. Dla wielu z nich jedyną nagrodą jest dobra pamięć po śmierci. Gdy po śmierci wychwalamy wszystkich, odbieramy nagrodę prawdziwym bohaterom i ludziom wybitnym.

Po piąte – brak prawdy służy nihilizmowi. Cechą antycywilizacji jest zatarcie różnicy między dobrem a złem, między prawdą a fałszem, między cnotą a występkiem. Jeśli tak samo wychwalamy człowieka prawego i kanalię, to zacieramy różnicę między dobrem a złem. Przyczyniamy się do burzenia Bożego porządku.

Z tych to przyczyn nie przyłączymy się do fałszywych laudacji na cześć wielkiego szkodnika sprawy Bożej i narodowej Józefa Życińskiego. Jak ocenialiśmy go za życia, tak samo oceniamy go po śmierci.

***


Tak w maju 2010r. pisaliśmy o abp. Życińskim:

„Polska historia pamięta zaprzaństwo, jeśli nawet dopuszczają się go koronowane głowy czy purpuraci. Lubelszczyzna to ojczyzna partyzanta najdłużej (do 1963 roku) stawiającego opór tym, których czcisz 9 maja. Zważ więc, jaką Ziemię kalasz swym postępowaniem. Jak zapewne wiesz, nigdy nie jest za późno na nawrócenie. Nasz kościół będzie się za Ciebie modlił, byś przejrzał na oczy, wyzwolił się z ograniczających Cię pęt i stanął po stronie prawdy.” iPP nr 70-71

Film z protestu przeciw działalności appa Życińskiego.


***

"Bo chociaż żyjemy w ciele, nie walczymy cielesnymi środkami. Gdyż oręż nasz, którym walczymy, nie jest cielesny, lecz ma moc burzenia warowni dla sprawy Bożej; nim też unicestwiamy złe zamysły i wszelką pychę, podnoszącą się przeciw poznaniu Boga (…)." 2 Kor. 10:3-5


Paweł Chojecki
 
KONSEKWENCJE "POJEDNANIA" BISKUPÓW Z PUTINEM PDF Drukuj Email
Wpisany przez Paweł Chojecki   
Środa, 08 Sierpień 2012 13:33
Chyba jako pierwszy publicznie potępiłem obłudny plan polskich biskupów, by z Bogiem na ustach stręczyć nam 17 sierpnia „pojednanie” z Rosją. Tu na Niezależnej napisałem, że ”takich słów w obliczu tego, co stało się nad Smoleńskim i co do dziś dzieje się w kwestii śledztwa, nie można traktować inaczej jak wasalny akt poddaństwa i policzek wymierzony polskim patriotom”. Niestety z niewielkimi wyjątkami polscy patrioci zareagowali na tę zniewagę „jakby deszcz padał”.
 
ARCHIPELAG POLSKOŚCI - RAFY NA DRODZE PDF Drukuj Email
Wpisany przez Paweł Chojecki   
Poniedziałek, 16 Lipiec 2012 15:12
Profesor Andrzej Zybertowicz z nadzwyczajnym zaangażowaniem stara się wyposażyć stronę patriotyczną w nowoczesne narzędzia walki społeczno-politycznej. Stworzył też ideę Archipelagu Polskości, który ma zbudować sieć kontaktów pomiędzy rozdrobnionymi środowiskami propaństwowymi, pokazać ich siłę i atrakcyjność oraz uzbroić w zdobycze współczesnej socjologii i psychologii. Z jakimi problemami muszą się jednak w Polsce liczyć reformatorzy? Opór władzy jest czymś oczywistym, ale czy to jedyny nasz problem?
 


JPAGE_CURRENT_OF_TOTAL

Nasi Blogerzy

Paweł Chojecki - pastor Kościoła Nowego Przymierza. Redaktor Naczelny miesięcznika "idź Pod Prąd".

Anna Kopeć - Matka trojga dzieci. Edukuje domowo. Założycielka Stowarzyszenia Obrony Rodziców.

Aktualnie Online

Naszą witrynę przegląda teraz 112 gości