Publicystyka
ŚWIADECTWA NA RZECZ MŁODEGO WIEKU ZIEMI (D. Russell Humphreys, Ph.D.) PDF Drukuj Email
Środa, 19 Październik 2016 22:42

Poniżej omawiamy czternaście zjawisk, które stoją w konflikcie z ewolucyjną ideą wielomiliardowego wieku świata. Liczby podawane poniżej wytłuszczonym drukiem określają maksymalne wartości dla wieku każdego z procesów. Liczby podawane drukiem pochyłym to wartości wymagane przez teorię ewolucji. Rzecz w tym, że owe maksymalne okresy czasu są zawsze dużo krótsze, niż wymaga teoria ewolucji, zaś wiek biblijny (6000 lat) dobrze do nich pasuje. Podane przykłady świadczą więc zarówno przeciwko ewolucyjnej skali czasowej, jak i za skalą biblijną. Istnieje zresztą znacznie więcej tego rodzaju świadectw, te jednak wybrane zostały ze względu na ich prostotę. Niektóre z pozycji na liście można pogodzić z poglądem o starej Ziemi wyłącznie przez mało prawdopodobne i nieudowodnione założenia, inne zaś pasują tylko do teorii młodej Ziemi.

1. Galaktyki zwijają się o wiele za szybko.

Gwiazdy naszej własnej galaktyki, czyli Drogi Mlecznej, obiegają jej centrum z różnymi prędkościami, przy czym te bliżej centrum poruszają się z większą prędkością niż te, które są dalej. Zaobserwowana prędkość rotacji jest taka, że gdyby nasza galaktyka miała więcej niż kilkaset milionów lat, byłaby niewyraźnym dyskiem gwiazd, a nie jak obecnie spiralą. A nasza galaktyka ma podobno co najmniej 10 miliardów lat. Ewolucjoniści nazywają to „dylematem zwijania” (ang. „the winding-up dilemma”) i wiedzą o nim od pięćdziesięciu lat. Proponowali wiele teorii mających ten problem wyjaśnić, ale każda z nich została obalona po krótkim czasie popularności. Ten sam dylemat dotyczy innych galaktyk.

2. Zbyt mało pozostałości po supernowych.

Obserwacje astronomiczne wskazują, że galaktyki podobne do naszej są sceną wybuchu supernowej (gwałtownie eksplodującej gwiazdy) raz na 25 lat. Gaz i pył po takiej eksplozji jest rozrzucany dookoła i powinien być widziany przez ponad milion lat. Jednak najbliższe części naszej galaktyki, gdzie możemy zaobserwować takie pozostałości, wskazują na około 200 eksplozji supernowych. Liczba ta zgodna jest z okresem nie więcej niż 7000 lat wybuchania tych gwiazd.

3. Komety rozpadają się zbyt szybko.

Zgodnie z teorią ewolucji wiek komet powinien wynosić tyle samo, co wiek Układu Słonecznego, czyli około 5 miliardów lat. Kiedy jednak każda z komet w swym biegu wokół Słońca zbliża się do niego, traci tyle ze swojej materii, że nie mogłaby przetrwać dłużej niż około 100 tysięcy lat. Wiele komet ma zwykle mniej niż 10 tysięcy lat.

4. Zbyt mało mułu na dnie morza.

Woda i wiatry erodują co roku ponad 20 miliardów ton ziemi i skał na kontynentach i przenoszą je do oceanów. Materiał ten zbiera się jako luźny osad na twardym bazaltowym dnie morskim. Średnia grubość tego osadu w oceanach wynosi niecałe 400 metrów. Główny sposób, w jaki możliwe jest jego usuwanie, polega na powolnym wsuwaniu się dna oceanicznego pod płyty kontynentalne (ang. „tectonic subduction”). Świecka prasa naukowa pisze, że proces ten zmniejsza ilość osadu o 1 miliard ton rocznie. Wynika z tego, że pozostałe 19 miliardów ton rocznie osadza się dalej. W tym tempie obecny poziom osadu zostałby osiągnięty w ciągu 12 milionów lat. Według teorii ewolucji zarówno proces erozji, jak i zmniejszania ilości osadu na dnie morza trwa nieprzerwanie od trzech miliardów lat. Gdyby tak było, to grubość osadów sięgałaby kilkudziesięciu kilometrów. Alternatywne wytłumaczenie kreacjonistyczne mówi o nagłym powstaniu osadu w trakcie potężnej katastrofy – opisanego w Księdze Rodzaju potopu, który miał miejsce około 5000 lat temu.

5. Zbyt mało sodu w wodzie morskiej.

Wraz z wodami rzek oraz z innych źródeł do oceanów wpada co roku 450 milionów ton sodu. Jednocześnie tylko 27% tej ilości każdego roku opuszcza oceany, a więc pozostała część akumuluje się. Gdyby w morzu nie było na początku żadnego sodu, to obecna jego ilość zebrałaby się w czasie krótszym niż 42 miliony lat. Jest to dużo mniej, niż zakłada model ewolucyjny, czyli 3 miliardy lat. Jeśli nawet w przeszłości ubytek sodu był większy, to przy najbardziej korzystnym scenariuszu i tak daje to tylko 62 miliony lat. Pomiary innych składników wody morskiej podważają teorię ewolucji w jeszcze większym stopniu.

6. Pole magnetyczne Ziemi słabnie zbyt szybko.

Całkowita energia pola magnetycznego Ziemi zmniejsza się dużo szybciej, niż chcieliby to widzieć zwolennicy teorii ewolucji, z okresem połowicznego zaniku na poziomie około 1465 lat. Według ewolucjonistycznych teorii Ziemia musi utrzymywać swoje pole magnetyczne od miliardów lat. Teoria kreacjonistyczna lepiej współgra z danymi. Tłumaczy ona wiele cech tego pola: jego stworzenie, szybkie zmiany w czasie biblijnego potopu czy stały jego spadek od czasów Chrystusa. Całkowita energia pola zawsze malała przynajmniej tak szybko jak w czasach obecnych. W tym tempie pole magnetyczne Ziemi nie może być starsze niż 20 tysięcy lat.

7. Wiele warstw geologicznych jest zbyt pofałdowanych.

W wielu terenach górskich obserwuje się grube na kilkaset metrów warstwy geologiczne przegięte i pofałdowane na kształt wsuwki do włosów. Według konwencjonalnej skali geologicznej formacje te uległy najpierw utwardzeniu, potem zaś, po setkach milionów lat, pofałdowaniu. Jednak brak pęknięć i stopień pofałdowania świadczy o tym, że owe warstwy musiały być jeszcze wilgotne i nieutwardzone, gdy zachodziły ich przekształcenia. Musiało to nastąpić mniej niż kilka tysięcy lat po osadzeniu się warstw.

8. Materiał biologiczny rozkłada się zbyt szybko.

Naturalne promieniowanie radioaktywne, mutacje i inne procesy niszczące degradują DNA i każdy inny materiał biologiczny. Pomiary tempa mutacji w mitochondrialnym DNA zmusiły niedawno badaczy do obniżenia wieku „mitochondrialnej Ewy” z 200 tysięcy do być może nawet 6 tysięcy lat. Eksperci zajmujący się DNA utrzymują, że w naturalnym środowisku nie może ono przetrwać dłużej niż 10 tysięcy lat. Tymczasem nienaruszone DNA znaleziono w skamieniałościach teoretycznie znacznie starszych: w kościach Neandertalczyków, owadach zatopionych w bursztynie, a nawet w kościach dinozaurów. Reaktywowano bakterię, której DNA nie było uszkodzone, choć jej wiek oceniano na 250 milionów lat. Również miękkie tkanki i komórki krwi znalezione w skamielinach dinozaurów zdumiały naukowców.

9. Poziom radioaktywności w skamielinach skraca „ery” do kilkuletnich okresów.

Radioaureole (ang. „radiohalos”) to kolorowe kręgi wokół mikroskopijnej wielkości minerałów radioaktywnych znajdowanych w kryształach górskich. Są one kopalnym świadectwem rozpadu promieniotwórczego. „Ściśnięte” radioaureole Polonu 210 wskazują, że formacje z Kanionu Kolorado datowane na jurę, trias i eocen osadziły się w przeciągu miesięcy, a nie setek milionów lat, jak wskazuje konwencjonalna skala.

10. Zbyt dużo helu w minerałach.

Uran i tor w trakcie rozpadu na ołów generują atomy helu. Jeden z artykułów w fachowej prasie naukowej pokazał, że hel powstały w kryształach cyrkonu w głębokiej i gorącej prekambryjskiej skale granitowej nie miał czasu na ucieczkę. Choć skały te zawierają produkty rozpadu promieniotwórczego z 1,5 miliarda lat, niedawne pomiary wskazują, że hel wydzielał się od około 6 tysięcy lat. Świadczy to także o istnieniu w ciągu minionych tysięcy lat epizodów bardzo dużego przyspieszenia rozpadu radioizotopów, które w dzisiejszych warunkach mają długie czasy połowicznego zaniku.

11. Zbyt dużo węgla C-14 w głębokich warstwach geologicznych.

Izotop węgla C-14 nie powinien istnieć w żadnej próbce starszej niż 250 tysięcy lat – jego okres połowicznego rozpadu wynosi tylko 5700 lat. Okazało się jednak rzeczą niemożliwą znaleźć jakiekolwiek źródło węgla poniżej warstwy plejstoceńskiej (czyli datowane jako starsze niż około 2,5 miliona lat), które nie zawiera tego izotopu. A przecież warstwy takie mają podobno miliony czy nawet miliardy lat. Jest to bardzo mocne świadectwo, że wiek Ziemi liczy się w tysiącach lat.

12. Niewystarczająca liczba szkieletów z epoki kamienia.

Antropolodzy ewolucyjni twierdzą, że Homo sapiens istniał już 185 tysięcy lat, zanim zaczęło się rolnictwo, a wielkość jego populacji wynosiła od jednego do dziesięciu milionów i utrzymywała się w tamtym czasie na mniej więcej stałym poziomie. Przez cały ten okres ludzie grzebali swoich zmarłych, często umieszczając w grobach jakieś przedmioty. Według tego scenariusza pochowanych powinno być co najmniej 8 miliardów ludzi. Tymczasem znaleziono tylko kilka tysięcy szkieletów, co sugeruje, że epoka kamienia była dużo krótsza, niż sądzą ewolucjoniści, i być może trwała tylko kilkaset lat.

13. Uprawa roli to umiejętność dużo starsza.

W ramach poglądu ewolucyjnego najczęściej mówi się, że ludzie przez 185 tysięcy lat epoki kamienia żyli jako łowcy i zbieracze. Dopiero około 10 tysięcy lat temu mieliśmy nauczyć się rolnictwa. Świadectwa archeologiczne pokazują jednak, że ludzie epoki kamienia byli tak samo inteligentni jak my. Jest nieprawdopodobne, aby żaden z 8 miliardów ludzi wspomnianych w punkcie 12 nie odkrył, że rośliny wyrastają z nasion. Bardziej prawdopodobne jest, że jeśli ludzie żyli w ogóle bez rolnictwa, to tylko na krótko po Potopie.

14. Historia jest zbyt krótka.

Według ewolucjonistów człowiek epoki kamienia istniał przez 190 tysięcy lat, zanim zaczął pisać 4-5 tysięcy lat temu. Człowiek prehistoryczny budował megalityczne konstrukcje, ozdabiał jaskinie pięknymi rysunkami oraz rejestrował fazy księżyca. Dlaczego, mając takie zdolności, miałby czekać dwa tysiące stuleci, by zacząć spisywać historię? Biblijna skala czasowa jest dużo bardziej prawdopodobna.


Autor: D. Russell Humphreys, Ph.D.

Amerykański kreacjonista młodej Ziemi. Stopień doktora w dziedzinie fizyki zdobył na Louisiana State University. Jest autorem zarówno publikacji kreacjonistycznych, jak i artykułów w technicznych czasopismach naukowych.

***

Na podstawie artykułu prof. D. Russella Humphreysa „Evidence for a Young World” opracował Paweł Machała. Całość artykułu wraz z przypisami i bibliografią dostępna jest na stronie organizacji Institute for Creation Research: www.icr.org/article/evidence-for-young-world.

 
PDF Drukuj Email
Środa, 02 Grudzień 2015 22:53
Apel Kościoła Nowego Przymierza w Lublinie
do Władz Rzeczypospolitej Polskiej
w sprawie planowanego przez Komisję Europejską
powszechnego rozbrojenia Europejczyków





W związku z planami Komisji Europejskiej (poprawka do Dyrektywy 91/477/EEC) zaostrzenia prawa dostępu do legalnej broni dla praworządnych obywateli Unii Europejskiej apelujemy do Władz RP o stanowcze sprzeciwienie się tym szkodliwym dla Polski i Europy zmianom.

Działania KE motywowane są oficjalnie chęcią przeciwdziałania terroryzmowi, ale ich efekt będzie odwrotny. Należy zauważyć, że terroryści nie korzystali z legalnej broni, dlatego też ograniczanie jej posiadania praworządnym obywatelom jawi się jako realizacja ideologicznych, antychrześcijańskich postulatów europejskiej lewicy, a nie ma związku z celami deklarowanymi przez KE.

Jako uczniowie Jezusa pragniemy wskazać na kluczowe znaczenie pielęgnowania rycerskiego ducha w chrześcijańskich narodach Europy dla ich cywilizacyjnego przetrwania. Istotą europejskiego etosu rycerza są dwa komponenty: wysoki poziom etyczny i moralny wypływający ze związku z Jezusem oraz kunszt we władaniu bronią. Jako Kościół stanowczo sprzeciwiamy się wszelkim próbom rozbrajania praworządnych obywateli, ponieważ nieuchronnie będzie to prowadzić do ogólnego zaniku cnót rycerskich w społeczeństwie. Lewicowi ideolodzy doprowadzili już do wycofania militarnych zabawek z polskich przedszkoli, zaniku patriotycznego i obronnego kształcenia młodzieży, a teraz planują atak na sporty strzelecko-obronne i organizacje rekonstrukcyjno-kolekcjonerskie, które jako ostatnie kultywują w naszym społeczeństwie rycerskie tradycje Rzeczypospolitej.

Dostęp do skutecznych narzędzi obrony jest jednym z podstawowych praw naturalnych każdego wolnego człowieka. Służby siłowe państwa pełnią w tym względzie jedynie rolę komplementarną. Propozycje KE dotyczące rozbrojenia obywateli idą więc w kierunku omnipotencji władzy państwowej, co jest sprzeczne zarówno z wartościami chrześcijańskimi, jak i republikańskimi.

Biorąc pod uwagę powyższe argumenty oraz ożywione nadzieje Polaków po pięciu latach samodzielnych rządów eurolewicy, żywimy przekonanie, że nowe władze wyłonione z partii Prawo i Sprawiedliwość wyrażą zdecydowaną dezaprobatę wobec dalszej lewicowej ideologizacji przestrzeni publicznej i opowiedzą się przeciw kolejnym zakusom ograniczania dostępu do broni palnej praworządnym obywatelom RP i UE.


W imieniu Kościoła Nowego Przymierza w Lublinie Rada Kościoła

Pastor Paweł Chojecki
Radosław Kopeć
Paweł Machała
 
PO CO KOMOROWSKI ZBROI POLSKĘ? PDF Drukuj Email
Czwartek, 23 Październik 2014 11:10
Dziś już nawet papież dostrzegł, że toczy się III wojna światowa. Nic więc dziwnego, że i Bronisław Komorowski ogłosił plan rozbudowy naszej prawie nieistniejącej armii. Tak zwana opozycja gromko temu przyklaskuje: „Musimy zwiększyć wysiłek zbrojeniowy” (J. Kaczyński, Forum Ekonomiczne w Krynicy, wrzesień 2014).


Warto jednak zestawić te zadziwiająco zgodne deklaracje z wcześniejszymi oskarżeniami wobec lokatora Belwederu o reprezentowanie opcji rosyjskiej w naszych władzach. Czy BK przeżył jakieś nawrócenie? Jeśli JK coś na ten temat wie, to warto, by oświecił naród. Ja pozostanę na dotychczasowym stanowisku, które przyjąłem ze względu na rolę BK w 2010 roku, zarówno przed katastrofą nad Smoleńskiem, jak i po niej. O zbudowaniu przez BK ustawowych podwalin reżimu prezydenckiego nie będę się rozpisywał, wspomnę tylko, że odbyło się to za cichym przyzwoleniem JK, który konsekwentnie kierował energię patriotów na zwalczanie nic nieznaczącego Donalda Tuska. Tymczasem BK spokojnie urósł w siłę (i popularność w głupim narodzie), pozbył się DT i został praktycznie sam na placu boju o pełnię władzy w Polsce. Opozycjo, dzię-ku-je-my!!!

 
Hebrajczyków 12:14 PDF Drukuj Email
Poniedziałek, 07 Grudzień 2009 20:53
Na naszej stronie internetowej toczą się często ciekawe polemiki dotyczące nieutracalności zbawienia. Niedawno pewien internauta podał tekst z Listu do Hebrajczyków:

"Dążcie do pokoju ze wszystkimi i do uświęcenia, bez którego nikt nie ujrzy Pana," Hebr. 12:14

Według mojego adwersarza warunkiem koniecznym ujrzenia Jezusa (w domyśle zbawienia) jest dążenie do uświęcenia. Nie precyzuje on jednak, co to ma oznaczać. Przyjmijmy więc najbardziej popularną definicję: uświęcenie – oddzielenie od wszystkiego, co pospolite, dla Boga i Jego spraw. Dążenie do takiego stanu to przechodzenie na kolejne stopnie duchowego rozwoju, umartwianie swojego "ja" i pozwalanie, by Chrystus zajmował stale należne miejsce w naszym życiu.
 
Akcja #jestemchrzescijaninem. Włącz się! PDF Drukuj Email
Czwartek, 08 Październik 2015 11:50

jestemchrzescijaninem

"Do triumfu zła wystarczy bierność ludzi dobrych"

Świat na naszych oczach wchodzi w bardzo poważny zakręt historii. Jedną z jego oznak jest wzmagająca się nienawiść do chrześcijan. Mord w college’u w Roseburgu (USA), gdzie ateista dokonał egzekucji bezbronnych chrześcijan, nie pozostawia złudzeń, że to, co dotychczas obserwowaliśmy w Afryce czy na Bliskim Wschodzie, na trwale zawita do świata Zachodu. Nie możemy wobec tego pozostać bierni!

Pierwszym naszym obowiązkiem jako uczniów Jezusa jest wzmożenie wysiłku misyjnego, gdy widzimy, „że się ten dzień przybliża” (Hebr. 10:25). Jednakże musimy też wyraźnie postawić tamę fałszywym, lewicowym trendom w kościołach. Nasz wróg, diabeł, przekonał wielu z nas, że beztroska, pacyfizm, bezkrytyczne podejście do innych ludzi, źle pojęte miłosierdzie czy bierność w sferze społeczno-politycznej to cechy dobrych chrześcijan. Taki obraz chrześcijaństwa zniechęca do niego ludzi rozsądnych oraz zaprasza przeróżnych szaleńców czy terrorystów do atakowania bezbronnych chrześcijan. Najwyższy czas na zmiany!

Myśleniem współczesnego świata kierują dziś w głównej mierze media społecznościowe. Dlatego też zapraszamy Was do włączenia się do akcji #jestemchrzescijaninem! Na adres: facebook.com/IamAChristianPL przesyłajcie swoje zdjęcia z napisem „Jestem chrześcijaninem” oraz, co bardzo ważne, z jakimś rodzajem broni. (W Polsce ze względu na spuściznę komunizmu i posoborowego, pacyfistycznego katolicyzmu dostęp do broni palnej jest niezwykle utrudniony, dlatego też zachęcamy do zdjęć choćby z wiatrówką.) Ustawiajcie zdjęcia jako profilowe, dodajcie w opisie #jestemchrzescijaninem, niech jak najwięcej osób dowie się o akcji! To będzie bardzo jasny sygnał dla świata, że chrześcijanie, choć miłujący swoich wrogów i dążący do pokoju ze wszystkimi, będą się bronić w razie ataku.

Pamiętając o bohaterskich ofiarach z Roseburga, którym odebrano naturalne prawo do obrony w „Gun free zone”, przyznaj się publicznie do Jezusa i pokaż, że nie będziesz bierny!

Jezus: „…kto nie ma miecza, niech sprzeda suknię swoją i kupi.” Łuk. 22:35-36


Kościół Nowego Przymierza w Lublinie, 8 października 2015

www.knp.lublin.pl


good-men-do-nothing


 


JPAGE_CURRENT_OF_TOTAL